CZĘŚĆ XXI - PUSZKAR

Kliknij aby powiększyć

Po kilku godzinach spędzonych w okrutnym tłoku, po raz kolejny przekonujemy się, że w kwestii transportu publicznego Hindusi za nic mają geometrię euklidesową - autobusy najwyraźniej mieszczą znacznie więcej ludzi niż można by przypuszczać patrząc na nie z zewnątrz.

Kliknij aby powiększyć

Fot. Magda Gardiasz

Na tej samej zasadzie funkcjonują ciężarówki - tam, gdzie nie istnieją przepisy regulujące ilość ładunku, granicę stanowi wytrzymałość mechaniczna pojazdów.

Kliknij aby powiększyć

Fot. Magda Gardiasz

Te zaś muszą być nadzwyczajnie wytrzymałe, skoro przetrwały w niezmienionej postaci od kilkudziesięciu lat. Takie przynajmniej sprawiają wrażenie.

Kliknij aby powiększyć

Zacznijmy jednak od początku, czyli od zakwaterowania. Kiedy podstawowe potrzeby, takie jak schronienie i pełny żołądek zostaną zaspokojone, myśleć można o tych wyższych.

Kliknij aby powiększyć

Pierwsze dwie propozycje dotyczące noclegu okazują się nie do przyjęcia ze względu na cenę. Choć zapewniano nas, że nie znajdziemy niczego poniżej 500 rupii, już po chwili rozpakowujemy się w pokoju za jedyne 200 rupii.

Kliknij aby powiększyć

Pokoje gościnne Hare Rama prowadzone są przed dwóch braci: starszego - Chotu i młodszego - Umesha. Tego ostatniego mieliśmy okazję poznać - to on nas ugościł.

Kliknij aby powiększyć

Umesh sprawia odmienne wrażenie niż jego pobratymcy. Wydaje się nie dbać o to, by wydusić ze swych gości ostatni grosz, a raczej o to, by dobrze się u niego czuli.

Niedostatki komfortu Hare Rama z nawiązką kompensuje miły personel i atmosfera całkowitej niedbałości o codzienne troski. Nawet muzyka reggae, na którą mam alergię, brzmi tu dobrze.

Kliknij aby powiększyć

Fot. Google Earth

Puszkar to liczące niewiele ponad 10 tysięcy ludzi miasto położone wokół jeziora o tej samej nazwie, na pustyni Thar.

Kliknij aby powiększyć

Fot. Piotr Kloczkowski/ Magda Gardiasz

Znane jest z jedynej w Indiach świątyni Brahmy oraz corocznego targowiska wielbłądów.

Kliknij aby powiększyć

Właśnie to ostatnie sprawiło, że Puszkar obraliśmy za jeden z centralnych punktów naszej podróży. Okazało się jednak, że data wyczekiwanego przez nas długo "Camel Fair" dotyczy festynu odbywającego się w ostatnich dniach tego tak ważnego dla Hindusów wydarzenia.

Kliknij aby powiększyć

Właściwa wymiana handlowa, w której udział bierze zwykle kilkadziesiąt tysięcy zwierząt, trwa przez dziesięć dni poprzedzających huczne zwieńczenie festiwalu.

Niestety dowiadujemy się o tym dopiero na miejscu.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Nic straconego - o ile liczba wielbłądów wróciła niemalże do normy, to w przypadku odwiedzających i biorących czynny udział w kolorowych paradach ludzi, frekwencja jeszcze przez kilka dni utrzymywać się będzie na bardzo wysokim poziomie.

Kliknij aby powiększyć

Masowy przepływ ludności odbywa się na głównej ulicy, biegnącej wokół jeziora i sąsiadującej z prowadzącymi do niego ghatami.

Kliknij aby powiększyć

Tuż obok znaleźć można miejsca odcięte od rwetesu.

Kliknij aby powiększyć

Jeśli Rajastan uznamy za najbardziej barwny stan Indii, Puszkar będzie jego sercem - to tu ogniskuje się niezwykle ciekawy folklor regionu.

Kliknij aby powiększyć

Mężczyzna przebrany za pełniącego w hinduskim panteonie nadrzędną rolę boga Shivę, to nieodłączny element parady.

Kliknij aby powiększyć

Jest nim również woda pakowana w plastikowe woreczki. Przypomina to wynalazek epoki kiełkującego kapitalizmu w Polsce - colę w worku.

Kliknij aby powiększyć

Przeciętna Hinduska przyodziewa tradycyjne sari zarówno od święta, jak i na codzień. Tutaj strój ten jest całkowicie powszedni.

Mnogość barwników o pięknym, intensywnym kolorze wyjaśnia ogólną dostępność tych niezwykłych szat.

Kliknij aby powiększyć

Indie są ogromnym krajem, w którym każdy z jego wielu regionów charakteryzuje się odrębną tradycją, a co za tym idzie i odrębnym strojem ludowym. W Rajastanie oprócz wielokolorowych sari zobaczymy piękne ozdoby, wykonane najczęściej ze srebra.

Kliknij aby powiększyć

Fot. Magda Gardiasz

Jedną z nich - srebrną bransoletę noszoną przez kobiety na kostkach stóp - Magda upatrzyła sobie jako priorytetowy cel zakupów. Niestety, ze względów pragmatycznych (ograniczonej pojemności plecaka i długiej drogi przed nami), odradziłem jej ten zakup, czego bardzo żałuję.

Nigdzie później nie udało się już takich znaleźć.

Kliknij aby powiększyć

Puszkar oferuje również wiele innych przykładów rękodzieła - tu: kolorowo zdobione skórzane botki.

Kliknij aby powiększyć

Oto jedno z nielicznych zdjęć, jakie wykonałem sadhu. Wielu hinduskich mężczyzn osiągając wiek dojrzały decyduje się na porzucenie dóbr doczesnych i przeistoczenie w żebrzšcych pielgrzymów.

Ze względu na swą powierzchowność oraz styl bycia, są oni równie często, co bezpodstawnie uważani za mędrców.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Nie potrafię powiedzieć, czy człowiek ten obrał samookaleczenie jako sposób na życie, czy też padł ofiarą trądu. W obu przypadkach głęboko mu współczuję.

Kliknij aby powiększyć

Rajastańskie lalki - tu nieruchome, jako pamiątki. Nie wiemy jeszcze, jak niesamowite wrażenie robią w ruchu - zobaczymy to dopiero w Udaipurze.

Kliknij aby powiększyć

Przed nami jednak jeszcze wiele ciekawostek do zobaczenia w Puszkarze.

Kliknij aby powiększyć



Wszystkie zdjęcia za wyjątkiem oznaczonych inaczej, są własnością Autora. Wszelkie przetwarzanie oraz wykorzystywanie ich w celach komercyjnych bez zgody Autora jest zabronione.

Następny Top Następny

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33]