Wielbiciele przygód Jamesa Bonda wiedzą zapewne, że film Octopussy miał być ostatnim z udziałem Rogera Moore'a.

Okazało się jednak, że aktor, mimo podeszłego wieku, wystąpił w jeszcze jednym odcinku przygód dzielnego agenta na usługach Jej Królewskiej Mości - A view to kill.

Kiedy agent 009 ginie dzierżąc jajko Faberge w dłoni, wywiad brytyjski wysyła Bonda, by zbadał sprawę.

Ślady wiodą do Indii, gdzie mieszka tytułowa Ośmiorniczka, bajecznie bogata właścicielka cyrku.

Jej siedzibą jest pałac na wodzie, w którym wraz z towarzyszącymi jej podopiecznymi płci żeńskiej, oddaje się... jakże by inaczej - kultowi ośmiornicy.

Brzmi naiwnie, na szczęście temat ten nie jest rozwijany w filmie, a stanowi jedynie tło wydarzeń.

Lake Palace dziś jest luksusowym hotelem, jednym z niewielu na świecie, gdzie wstęp mają wyłącznie goście.
Wybudowano go u schyłku XVIII wieku i od tego czasu nie przeprowadzono właściwie żadnych zewnętrznych prac renowacyjnych. Mimo to, wygląda on imponująco.


Kolejnym miejscem akcji jest hotel Shiv Niwas, gdzie Bond spotyka się z współpracownikiem Ośmiorniczki i jej "prawą ręką" - afgańskim księciem Kamal Khanem.
Kiedy okazuje się, wraz z rosyjskim generałem Orlovem planują wstrząsnąć Europą detonując ładunek nuklearny, Bond nie przebiera w środkach i zgodnie z jedyną słuszną linią akcji wybija swoich wrogów, rozkochuje w sobie żeńskie bohaterki filmu, czyli jak zwykle ratuje świat.

Ciekawostką jest pojawienie się w filmie popularnego hinduskiego tenisisty, Vijay Amritraj'a, który jako przedstawiciel lokalnych służb wywiadowczych, pomaga Jamesowi w jego misji, po czym bohatersko ginie.

Rejs po jeziorze Pichola na pokładzie łodzi motorowej to koszt 175 Rs. Niestety z uwagi na brak konkurencji, nastoletni organizatorzy tej atrakcji nie są skłonni do obniżenia ceny.


Kalkulując globalnie to jednak przecież tylko ok. 10 PLN.

Niesamowitym przeżyciem jest obejrzenie "Ośmiorniczki" na dachu restauracji, z którego roztacza się widok na pojawiające się w filmie pałace.

Nazajutrz podczas śniadania ponownie rozkoszujemy się wspaniałą panoramą.


Naszym oczom ukazuje się kolejne miejsce akcji filmu - Pałac Monsunowy. To tutaj Kamal Khan więził Bonda. Tutaj też filmowa Magda opuściła się z balkonu rozwijając chustę oplatającą jej biodra.
Przed wyjazdem z Udaipuru rozglądamy się za charakterystycznymi dla tego regionu pamiątkami.

Trafiam do sklepu artysty wykonującego klasyczne miniatury na płótnie, papierze oraz płytkach z kości wielbłąda.


Zafascynowany wynikami misternej pracy ludzkich rąk targuję się mniej zdecydowanie niż zwykle, po czym opuszczam sklep z dwoma obrazkami na kościanym podłożu oraz garścią ręcznie malowanych widokówek.

Precyzja wykonania miniatur jest niewiarygodna, jednak po wnikliwej analizie ze zdziwieniem stwierdzam, że rzeczywiście wszystkie te dzieła wykonane są ręcznie, przy użyciu specjalnych pędzelków.

Zaintrygował nas plakat informujący, że lokalny artysta - Shariq Parvez - skonstruował hybrydowy instrument, która łączy hinduski sitar z gitarą hawajską.
Nagrywa na niej swoje płyty i występuje publicznie (również w Europie).

Po krótkich poszukiwaniach trafiamy do sklepu Shariqa, gdzie wdajemy się w muzyczną dyskusję. Sklep opuszczam z płytą podpisaną przez artystę.

Ostatni etap - sukienki dla Magdy. Potrzebujemy chwili na znalezienie sklepu, w którym ubrania nie wyglądają jak karykatury europejskiej mody, a cieszą oko tradycyjnym krojem i piękną fakturą materiału.


Krawiec potrzebuje nieco czasu na niezbędne przeróbki. Po kilku godzinach wracamy, by odebrać sukienki.
Wszystkie zdjęcia za wyjątkiem oznaczonych inaczej, są własnością Autora. Wszelkie przetwarzanie oraz wykorzystywanie ich w celach komercyjnych bez zgody Autora jest zabronione.









