CZĘŚĆ VIII - BAC HA, CZYLI GÓRALSKA WYŻERKA

O Bac Ha dowiadujemy się od wspomnianej wcześniej holenderskiej pary - szczęśliwie możemy tam być w niedzielę, gdy miejsce ma cotygodniowe targowisko z udziałem Górali zamieszkujących pobliskie wioski.

Kliknij aby powiększyć

Z Lao Cai do Bac Ha regularnie (choć rzadko) kursują busy, należy jednak zachować czujność, bo i tu biała skóra oznacza łatwy łup.

Prawidłowa cena biletu to 30.000 VND. Nie dziwi nas wcale, kiedy naganiacz informuje, że bilet kosztuje 200.000 VND. Oczywiście specjalnie dla nas sprzeda go za 100.000 VND.

Aby nie przepłacać, należy być nieugiętym negocjatorem. Kłopot w tym, że właściwą cenę poznać możemy dopiero podczas jazdy, obserwując ile płacą tubylcy. Zapłaciliśmy po 50.000.

Kliknij aby powiększyć

Przez dwie godziny wspinamy się stromą i wąską drogą. O tym, jak bardzo jest ona stroma przekonamy się dopiero w drodze powrotnej, podczas szaleńczego zjazdu przywodzącego na myśl lot kamikadze.

Przekonamy się również, że (o dziwo!) Górale mają dość słabe żołądki - plastikowe woreczki stają się nieodzowne.

Możemy przyjąć to jako regułę, gdyż wielokrotnie później ze zdziwieniem obserwowaliśmy kłopoty żołądkowe autochtonów.

Kliknij aby powiększyć

Bac Ha nie jest miastem turystycznym. Poza targowiskiem niewiele może zaoferować, także pod względem ilości hosteli i guest housów.

Bez trudu jednak znajdujemy tani pokój, a właściciele mimo znacznych utrudnień komunikacyjnych starają się sprawić byśmy czuli się u nich jak najlepiej.

Kliknij aby powiększyć

Handlowanie zaczyna się wczesnym porankiem - Góralka sprzedaje kurę naszym gospodarzom.

Kliknij aby powiększyć

Podążając za trzema młodymi przedstawicielkami szczepu Flower H'mong trafiamy...

Kliknij aby powiększyć

Fot. Magda Gardiasz

...w sam środek handlowej zawieruchy.

Dla tubylców targowisko w Bac Ha jest okazją do sprzedania swoich produktów, zrobienia zapasów żywności na tydzień i posilenia się w towarzystwie znajomych - zdjęcia: Magda Gardiasz.

Kliknij aby powiększyć

Tematem przewodnim targowiska jest mięso. Świni, wołu, bawołu, drobiowe, kacze i... psie.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

W warunkach, kiedy w namacalny sposób odczuwalny bywa brak pożywienia, nie można pozwolić sobie na wymuskany wegetarianizm.

Kliknij aby powiększyć

Mięso wcale nie musi być chude. W rzeczywistości - im bardziej tłuste, tym lepsze. Ekonomia zbytku, w jakiej funkcjonuje zachodnia cywilizacja, boryka się z odwrotnym problemem.

Kliknij aby powiększyć

Przerywając dociekanie, co zrobić, żeby dostarczyć organizmowi mniejszej ilości kalorii, pomyślmy o ludziach, którzy zadają sobie dokładnie odwrotne pytanie.

Kliknij aby powiększyć

Dieta Górali nie składa się wyłącznie z mięsa. Jej uzupełnieniem będą oczywiście warzywa i sery.

Kliknij aby powiększyć

Czas na deser - tradycyjny, w postaci pałąka trzciny cukrowej...

Kliknij aby powiększyć

...lub inspirowany napływową kulturą żywienia - lód na patyku. Ten ostatni, mocno odbiegający od wszystkiego, co znamy i powszechnie uważamy za smaczne.

Kliknij aby powiększyć

Nie może też zabraknąć używek. Mimo wszelkich pozorów to tylko "niewinny" tytoń.

Kliknij aby powiększyć

Dość popularnym posiłkiem jest tu thang co, czyli "krwawa owsianka".

Kliknij aby powiększyć

Nie ma się czemu dziwić - jest bardzo pożywna i smaczna. W Polsce jemy za to kaszankę.

Kliknij aby powiększyć

Nie mogę odmówić sobie lokalnych specjałów i chociaż znacznie bardziej smakują mi ryby oraz wołowina, w dodatku nie jestem w stanie jednoznacznie ustalić zawartości mojego talerza, podany posiłek zjadam ze smakiem.

Kliknij aby powiększyć

Tym bardziej zaskakuję siebie własną odwagą, że ryzyko zakosztowania alternatywnych źródeł protein jest tutaj nie do zlekceważenia.

Kliknij aby powiększyć

Wystarczy kilka kroków w kierunku sąsiedniego placu, by przekonać się, że wymianie handlowej podlegają tu gatunki zwierząt mające dla Europejczyka konotacje raczej inne niż gastronomiczne.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Magda przyjmuje wariant bezpieczniejszy - smażone na świńskim tłuszczu placki ryżowe nadziewane soczewicą i serwowane w bananowym liściu.

Kliknij aby powiększyć

Nie smakują. Kolejna próba - inny wariant przygotowania ciasta ryżowego z soczewicą, naleśniki maczane w kwaśnym i ostrym sosie - to już trafniejszy wybór.

Kliknij aby powiększyć

Fot. Piotr Kloczkowski/ Magda Gardiasz

Młode Góralki przełamując nieśmiałość pozują do zdjęcia.

Nahalność białego fotografa nagrodzona jest możliwością spojrzenia na siebie i swoje koleżanki z innej perspektywy - zdjęcia: Magda Gardiasz.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Fot. Magda Gardiasz/ Piotr Kloczkowski

Stroje przedstawicieli szczepu Flower H'mong urzekają misternym wykonaniem oraz bajecznymi kolorami.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Na koniec rzut oka na miasteczko z pobliskiego wzgórza, gdzie przedmiotem handlu są bawoły...

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć



Wszystkie zdjęcia za wyjątkiem oznaczonych inaczej, są własnością Autora. Wszelkie przetwarzanie oraz wykorzystywanie ich w celach komercyjnych bez zgody Autora jest zabronione.

Następny Top Następny

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22]